Szkarlatyna to dziecięca choroba zakaźna. Najczęściej występuje w porze jesiennej i zimowej, zwłaszcza kiedy poziom wilgotności powietrza jest wysoki. Z reguły trudno precyzyjne zdiagnozować ją już na samym początku, ponieważ przeważnie w ciągu pierwszych kilku dni nie występują żadne objawy. Dopiero po tym czasie, pojawia się wysoka temperatura ciała, ból brzuch i wymioty. Stwierdza się również anginę, czyli stan zapalny gardła. Jednocześnie z gorączką (lub do doby później) pokazuje się wysypka koloru szkarłatnego, od czego zresztą pochodzi rozpowszechniona nazwa choroby, noszącej w zasadzie określenie płonica.

szkarlatyna u dzieci

Wysypka atakuje przede wszystkim skórę na brzuchu, piersiach, pośladkach i pachwinach. Na twarzy z kolei widzimy rumień, który jednak omija okolice nosa i ust. Ten pozbawiony zaczerwienienia obszar, nazwany został „trójkątem Fiłatowa”. Mamy do czynienia także z językiem o intensywnej barwie czerwonej, opisywanego mianem „malinowego”. Leczenie szkarlatyny u dzieci polega głównie na podawaniu odpowiedniego antybiotyku, orientacyjnie przez okres od 10 do 14 dni.

 

Ponadto, stosuje się leki mające na celu obniżenie temperatury, a także łagodzące ewentualny ból mięśni, który również może towarzyszyć płonicy. Istotnym elementem walki z chorobą jest całkowite odizolowanie innych dzieci od małego pacjenta, co jest pomocne przy zapobieganiu rozprzestrzeniania się bakterii paciorkowca z grupy A – streptococcus pyogenes, będącej odpowiedzialną za powstanie płonicy w organizmie zarażonego malucha. Po właściwie zaplanowanej i zorganizowanej kuracji dochodzimy do końcowego sukcesu w starciu z płonicą. Efektem tego jest grubopłatowe łuszczenie skóry, szczególnie na dłoniach i stopach. Należy jeszcze wspomnieć o innej wersji, a mianowicie płonicy przyrannej, w przypadku której, do zakażenia dochodzi poprzez uszkodzenie skóry. Cała historia szkarlatyny trwa zazwyczaj około kilkunastu dni, chociaż jak to w medycynie bywa, wszystko zależy od indywidualnych okoliczności.

 

Choroba ta, mimo iż dzisiaj nie jest szczególnie groźna, bowiem aktualnie poziom jej śmiertelności nie przekracza 1 %, a jeszcze w pierwszej połowie ubiegłego wieku, umierało na nią ¼ chorych, to niebezpieczeństwem mogą być powikłania, które znacznie przewyższają szkody w organizmie jakie może wywołać sama płonica. Szczególnie przerażającą jest gorączka reumatyczna, dotycząca zwłaszcza dzieci między 10. a 12. rokiem życia. Zachodzi wtedy uzasadniona obawa, iż w wyniku zapalenia, uszkodzony zostanie mięsień sercowy, co może doprowadzić nawet do nagłej śmierci sercowej. Innym poważnym schorzeniem będącym wynikiem kontaktu z płonicą jest kłębuszkowe zapalenie nerek, które niestety skutecznie wyniszcza te narządy, powodując nawet krańcowe upośledzenie funkcji nerek, czyli jej niewydolność. Na ogół jednak, nie dochodzi do aż tak dramatycznych sytuacji i szkarlatyna kończy się w łagodny sposób. Ale nie można oczywiście na żadnym etapie jej zlekceważyć. Biorąc pod uwagę, że na samym początku, leczenie płonicy jest praktycznie nie do wykonania, to pamiętajmy, że jeśli tylko uda nam się ją odkryć, należy wykorzystać każdy dzień, by z nią zwyciężyć.